REKLAMA

Księgowa przelała ponad 1 mln zł na konto oszusta

10:49, 18.05.2017 | K.N
REKLAMA
Skomentuj
Oszuści stosują coraz wymyślniejsze metody. fot. fotolia

Księgowa jednej z firm dostała maila z poleceniem natychmiastowego przelania 250 tys. euro na podany rachunek. Oszust podpisał wiadomość nazwiskiem prezesa. Firma straciła pieniądze.

Coraz wymyślniejsze metody stosowane przez przestępców wymagają od wszystkich zwiększonej czujności. Najtrudniej ją zachować gdy do działania wkracza pośpiech. Dlatego oszuści tak chętnie stosują metodę, w której jednym z elementów jest presją czasu. Sprawcy wymuszają na swoich ofiarach pośpiech, co nie zawsze jest racjonalne i może się skończyć
ogromnymi problemami.

Boleśnie przekonała się o tym księgowa jednej z firm działających w kujawsko-pomorskiem.

„Proszę o natychmiastowe wykonanie przelewu na podane poniżej konto w kwocie 250 tys. euro. Podpisane imieniem i nazwiskiem prezesa” – takiej treści e-mail otrzymała księgowa jednej z firm działającej na terenie naszego województwa. Kobieta, przekonana, że polecenie to wydał jej
pracodawca, a zarazem właściciel, wykonała je bez zastanowienia. W ten sposób firma straciła ponad milion złotych, o którą wzbogacił się nieznany dotąd wirtualny prezes.

- Kujawsko-pomorscy policjanci odnotowali jeszcze kilka prób tego typu wyłudzeń – informuje Kamila Ogonowska z Zespołu Prasowego KWP w Bydgoszczy. - Na szczęście oszust, bądź oszuści nie odnieśli „sukcesu”, tylko dzięki czujności, jaką wykazały się adresatki podobnych wiadomości – dodaje.

Scenariusz przestępstwa za każdym razem był bardzo podobny. Na e-mailowy firmowy adres rzekomy prezes wysyłał do pracownicy, zajmującej się finansami firmy, polecenie przelania pewnej kwoty pieniędzy, przeważnie w euro i opiewający na tysiące. Ważne było, aby adresat tego polecenia
wykonał to bardzo szybko. Sprawcy zakładają bowiem, że skoro zależy komuś na czasie ma to być wykonane natychmiast! A jak wiemy „pośpiech jest złym doradcą”.
Dlatego, policjanci apelują!

- Weryfikujmy każdą podejrzaną informację, bądź polecenie, tak jak zrobiły to pracownice firm, dzięki którym nie doszło do przestępstwa – instruuje Ogonowska. - Nie obawiajmy się odpisać lub zatelefonować do autora tego typu wiadomości. Dzięki naszej czujności możemy tylko zyskać, bo uchronimy od kłopotów i strat finansowych zarówno siebie, jak i naszego pracodawcę.

(K.N)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© swiecie24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017