Zamknij

Klienci tej sieci komórkowej mogą być zszokowani

08:18, 13.06.2018 | J.P
REKLAMA
Skomentuj

Rzecznik prasowy sieci komórkowej Orange ostrzega przed kolejnymi oszustami, którzy za pośrednictwem połączeń telefonicznych chcą wyłudzać pieniądze od klientów. Prefiksy numerów, z których wykonywane są połączenia, do złudzenia przypominają te z województwa kujawsko-pomorskiego.

Oszuści, którzy chcą wyłudzić pieniądze są coraz bardziej przebiegli. W ostatnich dniach pojawiła się nowa metoda, dzięki której klienci sieci komórkowych narażeni są na olbrzymie wydatki. Rzecznik prasowy Orange Wojciech Jabczyński zwraca uwagę na połączenia z egzotycznych krajów. Oddzwonienie na jeden z nich może nas słono kosztować.

- Jeżeli zadzwonił do Was numer zaczynający się na +675 uważajcie. To może być numer Papui Nowej Gwinei. Nie oddzwaniajcie! Blokujemy numery wykorzystywane w ataku - informuje Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy Orange.

Numery telefonów oszustów z zagranicy rozpoczynają się często także od prefiksu +53. Co prawda żaden region w Polsce nie posiada takiego numeru kierunkowego, ale w województwie kujawsko-pomorskim podobnie zaczynają się numery chociażby z Włocławka i okolic (+54).

Podobna sytuacja miała już miejsce kilka miesięcy temu. W akcji z oszustami wykorzystującymi kubańskie numery telefoniczne poszkodowanych zostało kilkadziesiąt tysięcy użytkowników sieci Orange i Nju Mobile. Do niebezpiecznych sytuacji, z punktu widzenia klientów, dochodziło między 28 grudnia, a 2017 roku, a 1 stycznia 2018 i w nocy z 3 na 4 stycznia. 

Rzecznik prasowy Orange radzi, aby być szczególnie czujnym w przypadku nieodebranych połączeń z nieznanych numerów. Sugeruje, żeby w tego typu przypadkach przede wszystkim przeliczyć ilość cyfr, na które składa się numer. Czujność powinna wzbudzić liczba większa niż 9. Klienci powinni zwracać także na prefiks. Polskie numery rozpoczynają się od +48.

(J.P)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© swiecie24.pl | Prawa zastrzeżone