Zamknij

Mamy swojego Zawiszę. Jego życiorys to gotowy scenariusz filmowy

08:47, 07.03.2019 | Dariusz Podlejski
REKLAMA
Skomentuj

Ostatnie spotkanie KaMuHa poświęcone było Konradowi Szramka-Gliszczyńskiemu vel. Glinka ps. „Zawisza”. Urodzony w Drzycimiu, kształcony w Świeciu… walczył o niepodległość Polski, później w wojnie z bolszewikami, w II wojnie światowej z Niemcami. Zamordowany w Dachau. 

Prezentowaliśmy na łamach "Gazety Lokalnej" i naszego portalu życiorysy ludzi wybitnych, zasłużonych dla kraju i regionu, często zapomnianych, wciśniętych gdzieś w niepamięć historii. Pisaliśmy o Pawle Pudełko, Kazimierzu Różyckim, kpt. Włodzimierzu Kruszelnickim, Mieczysławie Libeckim i wielu innych. Dziś przypominamy postać, wielce zasłużonego naszego krajana, kawalera orderu Virtuti Militari - Konrada Szramkę-Gliszczyńskiego. Jego życiorys to gotowy scenariusz dobrego filmu wojennego.

Urodzony w Drzycimiu, kształcony w Świeciu
Ppłk Konrad Szramka-Gliszczyński urodził się 22 lutego 1896 roku w Drzycimiu, w dawnej pomorskiej dzielnicy pruskiej. Szkołę powszechną ukończył w Drzycimiu, do gimnazjum uczęszczał w  Świeciu. Po jego ukończeniu, wraz z wybuchem I wojny światowej został wcielony do armii pruskiej.

Z początkiem działań wojennych walczył na Wschodzie. Podczas wojny ukończył przeszkolenie oficerskie, w stopniu podporucznika był dowódcą plutonu, a następnie w stopniu porucznika dowódcą kompanii. Wir działań wojennych rzucił go do Francji gdzie doczekał końca  wojny (rozejm w Compiègne 11 listopada 1918 roku).  

Odzyskiwanie niepodległości
Na początku 1919 roku powrócił do rodzinnej wsi i wstąpił do Straży Ludowej. Podstawowym zadaniem tej formacji była ochrona ludności polskiej przed atakami miejscowej ludności niemieckiej, która nie pogodziła się z utratą ziemi pomorskiej. Władze prowincji zażądały od ludności polskiej zdawania broni, a za jej ukrywanie grożono oddawaniem pod sąd. Zakazano zebrań publicznych, oficjalnie zażądano rozwiązania polskich organizacji wojskowych oraz straży obywatelskich. Zezwolono miejscowym dowódcom wojskowym na rewizje w polskich domach. W takiej sytuacji  organizacje niepodległościowe zmuszone zostały do działania w konspiracji.

Szramka wstąpił  do tajnej organizacji wojskowej na Pomorzu, współpracował z komitetami Mazurów w Ełku. Przez cały okres swojej działalności był narażony na prześladowania i szykany ze strony niemieckiego Granzschutzu. Trudny czas odzyskiwania niepodległości  trwał do momentu wkroczenia „Błękitnej Armii” Hallera w styczniu 1920 roku.

Znowu w mundurze
Po wkroczeniu Wojska Polskiego na Pomorze, jako oficer zameldował się u dowódcy Okręgu Generalnego „Pomorze” – generała Bolesława Roji.  W stopniu porucznika otrzymał przydział do 64 pułku piechoty. Ze względu na znajomość terenu „Pomorza” i wcześniejszej współpracy z komitetem Mazurów w Ełku, został wysłany do Olsztyna. Od 1 czerwca do 22 lipca 1920 roku pełnił obowiązki komendanta miejscowej policji plebiscytowej w powiecie prabuckim.

Plebiscyt odbył się 11 lipca 1920 roku. W plebiscycie ludność zamieszkująca Warmię,  Mazury i Powiśle miała zdecydować (zgodnie z postanowieniami traktatu wersalskiego podpisanego 28 czerwca 1919 roku) o przynależności państwowej. Wynik głosowania nie był korzystny dla Polski. Do obszarów II RP przyłączono jedynie część powiatu nidzickiego z Działdowem.

Wojna bolszewicka
W szeregi wojskowe powrócił w końcu lipca 1920 roku. Wojna polsko-bolszewicka zastała go w Grudziądzu, gdzie sformował ochotniczą kompanię szturmową. Kompania składała się z objętych amnestią polskich więźniów kryminalnych. Do jego oddziału wstąpiło 250 ochotników. Razem ze swoją kompanią walczył w rejonie Mławy, Działdowa, Lidzbarka i Brodnicy. W decydującej fazie „Bitwy brodnickiej”, 18 sierpnia 1920 roku  dowodził pociągiem pancernym „Wilk” obsadzonym resztką „80 bagnetów” pozostałych z jego kompanii. W tej zwycięskiej bitwie wojskami polskimi dowodził  płk. Witold Aleksandrowicz. Szramka-Gliszczyński i żołnierze jego kompanii odznaczyli się wyjątkową walecznością. Manewr dowódczy związania przeważających sił bolszewickich – 12 Dywizji Strzelców, uniemożliwił ich przeprawę przez Wisłę. Uniemożliwił też bolszewikom manewr obejścia miasta Warszawy od strony zachodniej. Po trzecie, zamknął wojskom nieprzyjaciela drogę na zachód.

Okres międzywojenny
Po zakończonych działaniach wojennych, od 1 grudnia 1920 roku pełnił obowiązki dowódcy batalionu 66 pułku piechoty. W 1922 roku otrzymał przeniesienie do 80 Pułku Strzelców Nowogródzkich w Słonimiu, w 1927 roku przeniesiony do Brześcia do sztabu korpusu (Dowództwo Okręgu Korpusu IX). Następnie w 1929 roku trafił do 7 Pułku Piechoty Legionów w Chełmie Lubelskim i w 1933 roku do DOK VI we Lwowie.

W 1935 roku uzyskał dyplom magistra nauk społeczno-ekonomicznych Wydziału Prawa Uniwersytetu Lubelskiego i awansował do stopnia majora. Od grudnia 1936 roku pełnił obowiązki dowódcy III batalionu 32 p.p. i zarazem komendanta garnizonu w Działdowie. W dniu 19 marca 1937 roku awansował do stopnia podpułkownika.

„Zawisza” dowodził AK
II  wojna światowa zastała ppłk. Szramkę-Gliszczyńskiego  w Modlinie gdzie był dowódcą Ośrodka Rezerw. Brał czynny udział w obronie Warszawy. Po zakończeniu kampanii wrześniowej przeszedł do działań konspiracyjnych i w październiku został mianowany komendantem 6 Obwodu Praga SZP (Służba Zwycięstwu Polski), następnie ZWZ (Związku Walki Zbrojnej). Przyjął pseudonim „Zawisza”, posługiwał się przybranym nazwiskiem – Glinka, koledzy mówili na niego „Rówieniec”. W kwietniu 1942 roku powierzono mu komendę  Poznańskiego Okręgu Armii Krajowej. 

Zamordowany w Dachau
Podczas przekraczania granicy Generalnej Guberni z tzw. „Krajem Warty”, w lipcu 1942 roku został aresztowany na punkcie przerzutowym, na terenie inspektoratu Piotrkowskiego AK. Początkowo był więziony w Tuszynie, skąd przewieziono go do gestapo w Łodzi, a następnie do Berlina. Po brutalnym, można powiedzieć bestialskim śledztwie został wywieziony do obozu koncentracyjnego KL Dachau. W międzyczasie podjęto nieudane próby „wykupienia” dowódcy Okręgu Poznań AK (niestety nie dotarłem do źródeł mówiących o tym działaniu).

Ten prawdziwy patriota, bohater wojen o Polskość, kawaler orderu Virtuti Militari, odznaczony czterokrotnie krzyżem walecznych, medalem 10-Lecia Odzyskania Niepodległości, został zamordowany w Dachau we wrześniu 1942 lub 1943 roku (źródła datę śmierci podają niejednoznacznie). Wyrok wykonano poprzez ścięcie.

(Dariusz Podlejski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© swiecie24.pl | Prawa zastrzeżone