Dwaj młodzi świecianie już trzeci dzień są w drodze rowerami przez Polskę. Zamierzają dotrzeć do źródeł Wisły i spłynąć nią kajakami do morza.
POD NASZYM PATRONATEM
O niezwykłej wyprawie dwa dni temu. W poniedziałek rano Maciej Pełech i Maciej Mruklik wyruszyli rowerami z Gdańska. Założyli sobie, że pierwszą noc prześpią w domach, ale do Świecia mieli aż 174 kilometry. Podróżnicy nie jadą najkrótszą drogą, ale możliwie jak najbliżej Wisły. Poza o wiele piękniejszymi widokami, którymi mogą się napawać, chcą przekonać innych o tym, że najdłuższa polska rzeka jest dostępna dla rowerzystów, że warto wybrać sobie taką trasę rowerowych wypraw. Jechali, jechali, robili zdjęcia, zwiedzali. Do Świecia dotarli około północy. Następnego dnia ruszyli w dalszą drogę.
Taka wyprawa nie miałaby szans bez logistycznego zaplecza. Nie oznacza to, że za chłopakami wlecze się samochód z niezbędnym wyposażeniem. To wiozą ze sobą na rowerach. Ktoś jednak musiał zawieźć ich do Gdańska, ktoś później przewiezie kajaki na południe kraju i odbierze rowery. – To nasi ojcowie wpierają nas w koniecznym zakresie – mówi Maciej Pełech. – Bez ich pomocy nie dalibyśmy rady, albo byłoby to o wiele trudniejsze – dodaje.
Przypomnijmy, że Ekspedycja Wisła 2012 ma charakter charytatywny. Przez Fundację Marka Kamińskiego świecianie chcą zbierać pieniądze na pomoc dla ośmioletniego niepełnosprawnego Patryka Toma. Każdy z nas może włączyć się w tę pomoc. Na stronie jest zakładka ekspedycji, na której można przekazywać pieniądze dla Patryka. Już udało się zebrać tysiąc zlotych.
Losy wyprawy można śledzi na fecebookowym profilu – .
KRZYSZTOF NOWICKI
0 0
Jechałem wzdłuż Wisły na trasie Sartowice Świecie. Horror
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz