Na sygnale - Kronika policyjna - zdjęcia z wypadków - Świecie

Zamknij

Na sygnale

Jako aktywny portal lokalny opisujemy dla Was najświeższe informacje z dróg, akcji policji i straży pożarnej.

Łatwogang przejechał przez Świecie dziś około 13. W wielu miejscach czekali na jego ekipę młodzi i starsi mieszkańcy.  Już rano osiągnął cel zbiórki, czyli uzbierał 12 milionów dla małego Maksa i 3,5 mln dla Adasia. Ale zbiórka idzie dalej - kolejna nadwyżka będzie przeznaczona na leczenie Wojtusia.
Wczoraj na trasie między Rychławą, a Nowem rozegrał się dramat, który przyniósł najgorszy z możliwych scenariuszy. Życie stracił 43-letni mieszkaniec powiatu świeckiego. Choć służby ratunkowe zjechały na miejsce błyskawicznie, na ratunek nie było szans.
Trudno wyobrazić sobie, do jakiego dramatu mogło dojść w miniony weekend w miejscowości Siemkowo (gmina Lniano). Kompletnie pijany 19-latek szalał na quadzie po publicznych drogach. Stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w ogrodzenie posesji i próbował uciekać. Na drodze bezmyślnego nastolatka stanął jednak 29-letni mężczyzna.
Zmiana przepisów, która weszła w życie na początku marca, diametralnie zmieniła zasady zatrzymywania uprawnień za zbyt szybką jazdę. Przekonał się o tym 43-letni mieszkaniec naszego powiatu, który stracił prawo jazdy na 3 miesiące, mimo że nie jechał przez teren zabudowany.
To cud, że to zdarzenie nie zakończyło się tragicznie. W Warlubiu kierowca fiata seicento doprowadził do zderzenia z samochodem ciężarowym. Lista przewinień 28-letniego mieszkańca powiatu świeckiego jest długa: alkohol, brak uprawnień oraz brak dokumentów pojazdu. Teraz o jego losie zadecyduje sąd.
Ta sprawa wstrząsnęła mieszkańcami regionu pod koniec ubiegłego roku. Dziś znamy już finał śledztwa. Prokuratura Rejonowa w Świeciu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 45-letniemu Tadeuszowi B. Mężczyzna, będąc pod wpływem narkotyków i łamiąc sądowy zakaz, doprowadził do zdarzenia, które mogło zakończyć się tragicznie dla setek pasażerów.
Policjanci z komendy w Świeciu regularnie zajmują się zgłoszeniami dotyczącymi niebezpiecznych zachowań na drogach, które trafiają do nich m.in. poprzez specjalną zakładkę „STOP AGRESJI DROGOWEJ”. Ostatnia sprawa, nad którą pracowali funkcjonariusze, dotyczyła wyprzedzania rowerzysty.
Za szafką rtv, pod kołdrą na dziecięcym łóżku, z papierosem przed domem — tak wyglądały kryjówki osób ściganych listami gończymi w województwie kujawsko-pomorskim.
Pasy bezpieczeństwa, karoseria czy poduszki powietrzne – na te zabezpieczenia nie mogą liczyć piesi i rowerzyści. To właśnie z myślą o nich świeccy policjanci przeprowadzili wczoraj wzmożone działania pod hasłem „NURD”. Statystyki z jednego dnia budzą niepokój: niemal każda kontrola kończyła się ujawnieniem wykroczenia.
Policyjne statystyki z minionego weekendu w powiacie świeckim są przerażające. Mimo nieustannych apeli i zaostrzonych kar, funkcjonariusze zatrzymali aż sześciu nietrzeźwych kierowców. Wśród nich znaleźli się tacy, którzy nigdy nie powinni wsiąść za kierownicę.
To była gorąca doba dla kierowców ze zbyt „ciężką nogą”. Policjanci ruchu drogowego z komendy w Świeciu przeprowadzili zakrojone na szeroką skalę działania kontrolne pod szyldem europejskiej organizacji ROADPOL. Wynik? Aż 137 namierzonych wykroczeń.
Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów brzmi jak ostateczne ostrzeżenie, jednak dla niektórych to tylko martwy przepis. Świeccy policjanci w ciągu zaledwie dwóch dni zatrzymali trzech kierowców, którzy w ogóle nie powinni wsiadać za kółko. Jeden z nich był dodatkowo pijany i gnał przez Warlubie BMW.
42 km/h na liczniku hulajnogi elektrycznej? To nie był pokaz kaskaderski, a skrajnie nieodpowiedzialna jazda ulicami Świecia. Policjanci z lokalnej „drogówki” przerwali rajd 23-latka, który za nic miał obowiązujące limity prędkości.
Kierowcy przejeżdżający przez gminę Bukowiec mogli poczuć na plecach wzrok „Wielkiego Brata”. Policjanci ze świeckiej drogówki przeprowadzili specjalną akcję w Plewnie, wykorzystując drona. Efekt? 12 ujawnionych wykroczeń w krótkim czasie.
W miniony piątek (27 marca) na nogi postawiono całą komendę policji, strażaków z dronami oraz psy tropiące. Powodem było zaginięcie 10-letniej dziewczynki z autyzmem. Finał tej historii pokazuje jedno: w naszym mieście nikt nie jest anonimowy, a jeden telefon może uratować życie.