Gdyby na pasach byli przechodnie, mielibyśmy tragiczny poranek.
W poniedziałek rano, około godziny 8.30, Aleją Jana Pawła II pędził lexus prowadzony przez 24-latka. - Kierowca nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze, wpadł w poślizg i dachował – opisuje st. asp. Maciej Rakowicz, rzecznik prasowy KPP Świecie. Samochód wylądował na dachu dokładnie na przejściu dla pieszych przy skrzyżowaniu Al. Jana Pawła II i ulicy Mikołaja Reja. Na szczęście nikogo na pasach nie było.
- Kierujący autem był pijany, miał około 0,88 promila alkoholu w organizmie – informuje Rakowicz. Został zamknięty w policyjnym areszcie. Dopiero kiedy zupełnie wytrzeźwieje prokurator będzie mógł przedstawić sprawcy zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości, za co może mu grozić do 2 lat pozbawienia wolności.
NOW
0 0
Wylądował na pasach, ale najpierw skosiłby wszystkich z chodnika na długości 10 metrów. Miał szczęście że nikogo nie było.
0 0
o 8.30 chodzą dzieci do szkoły.. następnym razem może nie być takiego szczęsliwego zakończenia..
0 0
Odsiadka i najwyższy wyrok jaki jest możliwy oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów!
Jak ktoś potrafi się napić to i ponosić musi umieć konsekwencje za swoje czyny, a jak ktoś nie umie pic i dostaje małpiego rozumu po alkoholu to niech lepiej siedzi w domu!
0 0
Dobić gada
0 0
Tak dobić , tak aby nie wstał... Tutaj jeden przypadek nie rozwiąże problemu. Dobry sposób na pijanych kierowców ma Białoruś , zabieranie auta a potem licytacja auta. Tylko w Polsce to nie przejdzie gdyż banki są właścicielami wielu samochodów , tych leasingowanych i tych kupionych z salonu na kredyt. Są rozwiązania które by to zmieniły ale Polski rząd dba o interesy banków.