W czwartek podczas prac przy modernizacji tzw. małej obwodnicy w Świeciu wyciągnięty z ziemi został niewypał.
Kilkadziesiąt centymetrów pod ziemią przez wiele lat leżał pocisk artyleryjski. I to w miejscu, gdzie jest wjazd na jedną z posesji. Spod ziemi wyciągnęła go łyżka koparki. – Widziałem, że zahaczyłem o coś metalowego, ale nie wiedziałem co to jest – opowiada operator. – Wycofałem sprzęt i odgarnąłem ziemię. Kiedy zobaczyłem, że to nie zwykły kawałem metalu, ale pocisk, zawiadomiłem kierownika, a ten poinformował policję – dodaje. Na miejsce przyjechał patrol policji, który pilnował, aby nikt nie zbliżał się do niebezpiecznego znaleziska. Po około godzinie, czyli po piętnastej, dotarł z chełmińskiej jednostki patrol saperski. Żołnierze załadowali pocisk na samochód i odjechali.
Prace przy modernizacji drogi i budowie ścieżki pieszo-rowerowej trwały dalej. – Nasz operator miał wiele szczęścia – komentowali robotnicy. – Pocisk miał spłonkę, więc gdyby zahaczył o nią łyżką koparki mógł być wybuch – dodaje.
KRZYSZTOF NOWICKI
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz