Sixtus Trio wystąpiło w piątek w pizzerii Lucky Luck. W ciągu trzech godzin nie brakowało zarówno dobrze znanych hitów, jak i autorskich utworów.
Piątkowy koncert wieńczył mała trasę koncertową - wcześniej zespół wystąpił w Elblągu, Malborku i świeckiej Cafe Kultura. Za każdym razem publiczność zatrzymywała ich na scenie tak długo jak się tylko dało. Nie inaczej było w piątek. Jednak ten koncert był wyjątkowy co najmniej z dwóch powodów: na scenie zadebiutował syn Tobiasza Maks Staniszewski, a trio wsparł dodatkowo grający na gitarze basowej Mirosław Paczkowski. Jeśli dodamy do tego jeszcze chóralnie odśpiewane na bis "Hey Jude" (zagrane zresztą bardzo spontanicznie) to komentarz może być tylko jeden - to był naprawdę wyjątkowy wieczór!
0 0
Niech szefostwo lacky lucka płacą na czas ludziom kase nie koncerty wymyślają
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz