Radni po raz kolejny dyskutowali, co zrobić by w Świeciu pojawił się okulista przyjmujący pacjentów na NFZ
Na ostatniej sesji radni znowu zastanawiali się co zrobić, żeby w powiecie świeckim, k†óry liczy 100 tys. mieszkańców był choć jeden okulista przyjmujący na Narodowy Fundusz Zdrowia. Okazuje się, że są chętni lekarze, ale nie ma pieniędzy.
Temat został wywołany przez radnego Dariusza Woźniaka podczas sprawozdania z działalności Miejsko-Gminnej Przychodni w Świeciu.
— Czy jest szansa by NFZ dał taki kontrakt, no i pytanie, czy znajdzie się taki specjalista?
Dyrektor przychodni przyznała, że sytuacja jest frustrująca i spędza sen z powiek od 2-3 lat.
— Udało mi się znaleźć dwóch okulistów chętnych do pracy w naszym ośrodku — przyznaje Beata Sternal—Wolańczyk, dyrektor Miejsko-Gminnej Przychodni w Świeciu. — Rozmowy prowadziliśmy, tylko ja nie mogę ich zatrudnić, nie mając kontraktu z Funduszu Zdrowia. Nie mogę zrobić tak, że lekarz POZ będzie zarabiał na to, żeby ktoś przyszedł do okulisty. Muszę mieć ten kontrakt — podkreśla.
Okazuje się, że pisma w tej sprawie były wysyłane dwukrotnie, wspierane przez burmistrza i posłankę.
Odpowiedź NFZ za każdym razem była identyczna: „trwa analiza mapy potrzeb zdrowotnych”.
— Jeżeli NFZ analizuje mapę potrzeb w stutysięcznym powiecie, gdzie nie ma okulisty, i stwierdza, że nie ma potrzeb, to zostawię to bez komentarza — powiedział radny Woźniak.
W trakcie dyskusji pojawił się pomysł, by przychodnia, mając dobre wyniki finansowe, „zaryzykowała” i zatrudniła okulistów na własny koszt na kilka miesięcy, by udowodnić NFZ realną skalę potrzeb.
Dyrekcja stanowczo jednak odrzuciła ten scenariusz, argumentując, że w dobie „dziury budżetowej w NFZ” i niepewności co do finansowania innych usług (np. stomatologii), takie ryzyko mogłoby zagrozić stabilności całej placówki.
— Ja co kwartał zastanawiam się, czy mi zapłacą za nadwykonania. Na dzień dzisiejszy, przy tych dużych niewiadomych, ja takiego ryzyka nie podejmę. Są większe placówki w powiecie, które mają większy 'kawałek tortu' i mogłyby to udźwignąć — zasugerowała Sternal—Wolańczyk.
Skoro przychodnia ma chętnych lekarzy, a Nowy Szpital w Świeciu dysponuje większym budżetem i szerszym zakresem kontraktowania, rozwiązaniem może być współpraca obu tych podmiotów.
Radny Dariusz Woźniak zadeklarował zorganizowanie spotkania z prezesem Nowego Szpitala w Świeciu.
— Jeżeli są chętne osoby do pracy, to już jest krok do przodu w porównaniu z tym, co było rok temu. Zróbmy to wspólne spotkanie — zaproponował radny Woźniak.
Nie ma problemu, możemy się spotkać. Może wspólnie coś wyprosimy — zgodziła się dyrektor gminnej przychodni.
Zakończenie debaty dało mieszkańcom nadzieję, że specjaliści od chorób oczu wkrótce przestaną być w Świeciu jedynie "potrzebą na mapie", a staną się realnie dostępną pomocą medyczną.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz