Młodzi zapaśnicy klubu MLKS Wisła Anbud Świecie wyruszyli do serca Francji, by zmierzyć się z międzynarodową elitą w zaasach w stylu wolnym. Efekt? Cztery medale, w tym najcenniejsze złoto, oraz wspomnienia, które zostaną z nimi na całe życie.
Konkurencja była ogromna. W turnieju, który odbył się w Créteil (miasto pod Paryżem) wzięło udział 400 zawodników, wśród nicy byli reprezentanci m.in. z Niemiec, Gruzji, Turcji, Gruzji, Mołdawii czy Rumunii.
Wyprawa do stolicy Francji miała też wymiar edukacyjny i turystyczny. Zanim zawodnicy weszli na matę, mieli chwilę na oddech. Wizyta w Disneylandzie, pod Wieżą Eiffla, Łukiem Triumfalnym czy na stadionie Paris Saint-Germain pozwoliła na moment rozluźnienia.
.jpeg)

Jednak zaraz po regeneracji nastąpiło „pełne skupienie”. Jak podkreślają trenerzy, poziom zawodów był niezwykle wysoki, a walki – nawet w najmłodszych kategoriach – trwały do późnych godzin wieczornych.
Największy sukces odniósł Julian Hajne, który w wielkim stylu wywalczył 1. miejsce. Jego determinacja i technika doprowadziły go na najwyższy stopień podium. Sukces jest tym większy, że młody mistrz po walce skierował do trenerów wzruszające słowa:
– Aż ciary przechodzą, gdy taki siedmioletni Julek podchodzi i mówi: „Trenerze, jestem wdzięczny, że zdobyłem ten medal, ale to tylko dzięki wam, że mnie trenujecie” – relacjonuje Klaudiusz Sikorski, prezes klubu i trener.
Świecie przywiozło z Francji łącznie 4 medale na 10 startujących zawodników:


Julian Hajne – 1. miejsce (Złoto) 🥇
Igor Spichalski – 2. miejsce (Srebro) 🥈
Nicola Popa – 3. miejsce (Brąz) 🥉
Nikodem Flasiński – 3. miejsce (Brąz) 🥉
Marcel Spichalski – 5. miejsce (po bardzo zaciętych walkach)
Warto podkreślić sukces Nicoli Popy, która po analizie taktycznej z trenerami, koncertowo rozegrała walkę o brąz, wygrywając ją dzięki pełnemu skupieniu i realizacji założeń narożnika.
::video{"type":"onnetwork","item":"999"}

Prezes Klaudiusz Sikorski podkreśla, że sukcesy nie biorą się znikąd. Trenerzy nieustannie „odrabiają pracę domową”, analizując wideo z walk światowych mistrzów i śledząc nowinki techniczne w internecie, by przekazywać je podopiecznym.
– Z każdej imprezy zagranicznej przywozimy medale. To jest dla nas największy sukces – mówi prezes klubu.
MLKS Wisła Anbud Świecie to jednak nie tylko sport, to także przygoda i możliwość zwiedzania świata. W ostatnim czasie zawodnicy byli już na Majorce, w Czechach, Niemczech, a teraz we Francji. Klub zaprasza w swoje szeregi wszystkich chętnych – nie tylko po to, by podnosić sprawność, ale by stać się częścią tej zwycięskiej drużyny.
Drzwi do klubu są otwarte dla każdego, kto chce trenować!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz