Piąta Jesień Poetycka za nami. Mieniła się kolorami. Błyskała fleszami. Wertowała kartki. Zaskakiwała i czarowała małych i dużych.
Wszystko zaczęło się 16 października od Turnieju Jednego Wiersza. W szranki stanęło sześcioro piszących. Kiedy jury obradowało, goście wysłuchali recitalu Ewy Miłek, śpiewającej poetki z Gdańska.
Najlepszy był wiersz „menu” Anny Mokwy, która otrzymała Grand Prix – statuetkę Zielonego Kota oraz nagrody. Pierwsze wyróżnienie powędrowało do Magdaleny Otulak. Kolejne do: Krzysztofa Spycha i Sławomira Jóźwiaka.
Sok z wierszy
Drugi dzień okazał się pracowity. A to za sprawą warsztatów, które poprowadziła Barbara Piórkowska, pisarka z Gdańska. Wycisnęła z adeptów sztuki pisania wszystkie soki. Wyszli zmęczeni, ale bogatsi o nowe doświadczenia, doznania i – co najważniejsze – w dobrych humorach.
Bajkowe Świecie
20 października na scenie Cafe Kultura zagościło gdańskie wydawnictwo „Wiatr od Morza”. Jego właściciel – Michał Alenowicz – opowiedział o tym, co skłoniło go do założenia wydawnictwa i jak wygląda rynek książki z perspektywy małego wydawcy. Wspomniał też o pisarzach, z którymi współpracuje i których książki tłumaczy. W drugiej części światło dzienne ujrzały „Bajki ze Świecia”. Ta malutka książeczka, to zbiór opowiadań dzieci ze Świecia. Maluchy własnoręcznie ją zilustrowały. Znajdziemy tu - pełne humoru i niebywałej fantazji - historie o kotach i psach – bohaterach. Efekt pracy dzieci jest zdumiewający i zachwycający.
Etiuda o słowie
„Verbum vocabulum” to tytuł etiudy, którą przygotował Teatr Świecie na trzeci dzień Jesieni. Można go przetłumaczyć jako – „Znaczenie słowa”. Aktorzy potraktowali go dosłownie. Od wszechobecnej, krzykliwej, pustej informacji, która zalewa nas zewsząd po – tak wymowną – ciszę. Marność - moc. Wrzask – milczenie. Skrajności, w które popadamy na co dzień. I ten dualizm dobitnie udało się aktorom zilustrować w tej krótkiej formie. Chapeau bas!
Z listów
Jesień finiszowała 23 października, prezentacją tomiku „Letteratura”. Zawiera on wiersze i prozę świeckich poetów i pisarzy, inspirowaną listami, pocztówkami czy notkami z kalendarzy. Po przeczytaniu utworów przez autorów, sceną zawładnęła Julita Zielińska. Podczas swojego krótkiego koncertu przeniosła słuchaczy do cudownej krainy.
W sumie
Jaka była V Jesień Poetycka? Na wstępie trzeba podkreślić, że gdyby nie Kinga Willim – ster, okręt i orkiestra – Jesieni by nie było! To owoc jej determinacji, ciężkiej pracy i współpracy z organizatorem, czyli OKSiR w Świeciu. Poprzeczkę stawia co roku coraz wyżej, by przyciągnąć coraz większe grono odbiorców. Udaje się jej to, choć wiadomo, że w naszym kraju z czytaniem marnie. Niepodobna pominę tego, że niektórzy „ludzie kultury” w Świeciu zaznaczają, że to niepotrzebna impreza.
Tegoroczna Jesień była zlepkiem rozmaitych sztuk. Zlepkiem, który otworzył się w szeroki wachlarz. Piękny, wartościowy i potrzebny!
Tomasz Karpiński–Janusiewicz
0 0
lysy z brazerrs?
0 0
dwóch
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz