Kłęby dymu wypełniające szkolne korytarze utrudniały ewakuację. Strażacy wynieśli jednego z uczniów, zlokalizowali i stłumili ogień. Na szczęście to tylko ćwiczenia.
Cała akcja była przeprowadzona w bardzo realistycznych warunkach. Korytarze szkoły były zasnute dymem, który zauważyli pracownicy. Zaalarmowali straż pożarną i przystąpili do ewakuacji. –Młodzież i pracownicy świetnie znają układ szkoły i wiedzą jak się z niej wydostać, ale w sytuacji zagrożenia lub paniki mogą wystąpic różne utrudnienia – wyjaśniają strażacy. – Dlatego warto ćwiczyć prawidłowe postępowanie w takich sytuacjach. Po drugie, dzięki takim ćwiczeniom my, strażacy, poznajemy teren, poznajemy budynki i w razie rzeczywistego zagrożenia będziemy potrafili szybciej udzielić pomocy.
Ćwiczenia miały miejsce 30 października w Zespole Szkół Menedżerskich. Alarmowe dzwonki rozległy się około godz. 11. Uczniowie z nauczycielami oraz pracownikami szkoły ewakuowali się z pomieszczeń na plac przed szkołą. Tam czekali, aż jednostki straży pożarnej stłumią płomienie trawiące sprzęt znajdujący się w szkole. W trakcie akcji okazało się, że jeden z uczniów został w szkole. Nawdychał się dymu i zasłabł. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej „Ratownik” szybko go znaleźli i wyprowadzili na zewnątrz.
NOW
0 0
Bardzo pozytywna akcja :)