Od rana mieszkańcy powiatu świeckiego mierzą się z paraliżem komunikacyjnym wywołanym przez marznący deszcz. Choć część kursów autobusowych została odwołana, władze powiatu zapewniają, że sytuacja jest już opanowana, a młodzież szkolna bezpiecznie dotrze do miejsc zamieszkania.
Trudne warunki na drogach panują od samego rana. Około godziny 8:00 zaczął padać marznący deszcz, który w krótkim czasie zamienił jezdnie i chodniki w lodowiska. Skutki gołoledzi odczuli pasażerowie komunikacji zbiorowej w całym regionie.
O tym, jak niebezpiecznie jest na trasach, świadczy incydent na drodze serwisowej przy trasie S5. Autobus relacji Świecie — Bydgoszcz nie był w stanie samodzielnie wyjechać z zatoczki przystankowej ze względu na zerową przyczepność.
Na miejsce musiała zostać wezwana piaskarka, która posypała nawierzchnię, umożliwiając pojazdowi kontynuowanie jazdy.
W związku z niepokojącymi doniesieniami o wstrzymaniu kursów powiatowych, zasięgnęliśmy informacji u źródła.
Starosta świecki, Paweł Knapik, przyznaje, że przed południem doszło do zakłóceń.
— Do południa było kilka sytuacji, w których autobusy nie nadążały wracać z trasy, by ruszyć w kolejną i kilka kursów zostało odwołanych. Obecnie sytuacja jest już pod kontrolą — wyjaśnia starosta Paweł Knapik. — Wszystkie powrotne autobusy odjechały. Pojazdy poruszają się dużo wolniej ze względu na trudne warunki, więc zamiast patrzeć na rozkład jazdy, polecamy aplikację Kiedy Przyjedzie — dodaje.
Największe obawy rodziców budził powrót dzieci ze szkół ponadpodstawowych. Starosta uspokaja jednak, że nikt nie zostanie bez transportu.
— Zapewniam, że wszyscy uczniowie wrócą do domów. Wieczorem, zgodnie z prognozami, sytuacja nie powinna być gorsza — dodaje Paweł Knapik.
Mimo poprawy sytuacji apelujemy do kierowców i pieszych o zachowanie szczególnej ostrożności i czujność. Dziś miejscami bezpieczniej jest iść ulicą, niż chodnikiem.
3 0
Na drogach nie jest teraz źle, powoli i ostrożnie wszyscy dojadą do celu.