Ostatnia doba w powiecie świeckim to prawdziwy test dla uczestników ruchu drogowego. Marznący deszcz zamienił drogi w lodowiska, a gęsta mgła dodatkowo ograniczyła widoczność. Mimo skrajnie trudnych warunków, bilans zdarzeń drogowych okazał się stosunkowo łagodny, choć nie zabrakło groźnych sytuacji.
Pogorszenie aury, które nastąpiło wczoraj rano drastycznie zmieniło sytuację na trasach. Opady marznącego deszczu spowodowały, że nawierzchnie dróg stały się śliskie, co w połączeniu z gęstą mgłą stworzyło ogromne ryzyko dla kierowców i pieszych.
W takich okolicznościach droga hamowania wydłuża się wielokrotnie, a nawet najmniejszy błąd może doprowadzić do tragedii wielu osób — wyjaśnia mł. asp. Małgorzata Frukacz, p.o.oficera prasowego KPP w Świeciu.
Pomimo bardzo trudnych warunków na drogach, policjanci z komendy w Świeciu, wczoraj (14 stycznia) odnotowali tylko trzy zdarzenia drogowe. Dwie kolizje z udziałem samochodów osobowych, których przyczyną było niedostosowanie prędkości do panujących warunków.


Do dramatycznych scen doszło w Serocku.
48-letni mężczyzna poruszający się rowerem przewrócił się na oblodzonej jezdni i stracił przytomność.
Szczęśliwie w przypadku rowerzysty pomoc nadeszła błyskawicznie. Pierwszej pomocy udzielili mu pracownicy pobliskiej firmy, którzy natychmiast wezwali służby ratunkowe.
Mężczyzna odzyskał przytomność jeszcze przed transportem do szpitala.
W związku z dynamiczną sytuacją pogodową mundurowi zwracają się z apelem do wszystkich użytkowników dróg o maksymalną koncentrację.
— Zwracamy się z prośbą do kierowców o dostosowanie prędkości do aktualnej sytuacji na drodze — przypominają funkcjonariusze. Policjanci kierują również ważne przypomnienie do pieszych: elementy odblaskowe znacząco poprawiają widoczność, także w obszarze zabudowanym. W warunkach gęstej mgły i oblodzenia odblask może być jedyną szansą na to, by kierowca dostrzegł pieszego z bezpiecznej odległości — dodają.
[ZT]29578[/ZT]
[ZT]29572[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz