To wiadomość, na którą mieszkańcy Świecia i okolic czekali od dawna. Podczas wczorajszego spotkania trzech połączonych komisji Rady Miejskiej w Świeciu poświęconego turystyce, padła ważna deklaracja: od 2026 roku za wstęp do Centrum Rekreacji i Wypoczynku Deczno nie będziemy już płacić.
Deczno od lat wzbudza emocje wśród lokalnej społeczności.
W ostatnim sezonie powodem frustracji był fakt, że jest to jeden z niewielu – a zdaniem wielu jedyny w okolicy – obiektów rekreacyjnych, za wejście na który pobierano opłaty. Teraz ma się to zmienić.
O dyskusji na ten temat pisaliśmy już wcześniej:
[ZT]22064[/ZT]
– Burmistrz dał słowo i opłaty pobierane nie będą – potwierdza Krzysztof Piątkowski. — Co ważne, zapowiedziano, że skoro zmienimy system, to opłaty już nigdy nie zostaną przywrócone – podkreśla.

Jednym z kluczowych argumentów za zniesieniem opłat jest rozwój bazy gastronomicznej.
— Już od najbliższej soboty restauracja "Tafla" (powstała w miejscu dawnej barokawiarni) staje się obiektem całorocznym — uzasadnia Krzysztof Kułakowski, burmistrz Świecia. — Spowodowałoby to sytuację, w której osoby chcące skorzystać wyłącznie z restauracji, w okresie letnim musiałyby kupować bilety wstępu. Chcemy tego uniknąć i zapewnić swobodny dostęp do usług gastronomicznych – tłumaczy.
Kolejnym powodem zniesienia opłat jest fakt, że przez najbliższe lata ośrodek będzie przechodził gruntowną modernizację.
W planach inwestycyjnych znajdują się:
— Deczno przez kilka najbliższych lat będzie w dużej mierze placem budowy, co stało się bezpośrednim impulsem do rezygnacji z biletów już teraz — komentuje Kułakowski.

Mieszkańcy mogą się zastanawiać, kto zapłaci za pracę ratowników i utrzymanie kąpieliska, skoro znikną wpływy z biletów.
Burmistrz wyjaśnił, że ciężar ten przejmie gmina.
— Gmina będzie wypłacać spółce Vistula Park (zarządcy obiektu) rekompensatę, podobnie jak dzieje się to w przypadku Parku Wodnego czy Hali Widowiskowo-Sportowej. Środki te pokryją "ubytek" w budżecie spółki, który dotąd łatano wpływami z biletów wstępu — wyjaśnia.
Choć sprawa Deczna była najbardziej konkretnym punktem spotkania, radni i urzędnicy rozmawiali także o innych projektach, które mają poprawić komfort wypoczynku w regionie. Wśród pomysłów są:
Pojawił się pomysł ustawienia miejsc postojowych (tzw. ławostołów) na trasach uczęszczanych przez zagranicznych i lokalnych rowerzystów (odcinek Topolno – Gruczno) oraz w Chrystkowie dla osób płynących Wisłą.
Trwają dyskusje nad połączeniem przerwanej drogi gminnej prowadzącej na Diabelce. Inwestycja jest jednak skomplikowana – wymaga wytyczenia linii brzegowej Wisły przez kartografów i wykupu prywatnych działek. To proces, który potrwa lata.
Największe środki finansowe w najbliższych latach wciąż będą kierowane na rewitalizację zamku, jako wizytówki turystycznej miasta. Trwa przetarg na wykonanie III etapu modernizacji zamku (zabytek zyska dach, ale prace będą trwały 1,5 roku), w trakcje realizacji jest zagospodarowanie 5 ha terenów przy zamku.
– Aby „pobudzić” twierdzę do życia i w pełni wykorzystać jej potencjał turystyczny, wkrótce powołana zostanie specjalna komisja – dowiedzieliśmy się od burmistrza.
Eksperci wchodzący w skład tego zespołu będą odpowiedzialni za opracowanie oferty kulturalnej i promocyjnej, która sprawi, że zamek stanie się najważniejszym punktem na mapie regionu. Choć inwestycja pochłania miliony złotych i potrwa jeszcze kilka lat, miasto już teraz przygotowuje się do jej operacyjnego uruchomienia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz