Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Świeciu radni pochylili się nad nowym projektem uchwały dotyczącym opłaty targowej. Choć główne stawki dla rolników i stałych przedsiębiorców pozostają bez zmian, wprowadzono nowe kategorie opłat oraz ulgę, która ma ożywić handel na początku tygodnia.
Obowiązująca do tej pory uchwała pochodziła z 2016 roku. Jak argumentowano podczas sesji, osiem lat to w gospodarce epoka – inflacja oraz nowe formy handlu sprawiły, że dotychczasowe przepisy po prostu się zdezaktualizowały.
Dobra wiadomość dla rolników i przedsiębiorców handlujących na co dzień przy ulicach Krauzego i Kościuszki oraz na innych gruntach komunalnych: podstawowe stawki opłat dziennych nie ulegają zmianie.
Nowością jest natomiast doprecyzowanie opłat za „sprzedaż z ręki” oraz handel podczas wydarzeń masowych. Wprowadzono następujące stawki:
Gorąca dyskusja o „wąskim gardle” i tanich poniedziałkach
Najwięcej emocji wzbudził wniosek radnego Fabiana Gawła (PiS), który zaproponował, aby w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca stawki opłaty targowej były niższe o 50%.
— Ma to na celu przyciąganie małych przedsiębiorców, żeby nie obciążać ich budżetu — argumentował radny Gaweł.
Pomysł spotkał się z mieszanym odbiorem. Radna Grażyna Styczek sceptycznie odniosła się do propozycji, zauważając, że poniedziałki to dni o najmniejszym natężeniu handlu w Świeciu.
— Największy handel jest w piątki i soboty. Po weekendzie zainteresowanie zakupami na targu jest znikome, więc moim zdaniem ta zmiana niewiele wniesie — tłumaczyła.
Zupełnie inne zdanie miał radny Krzysztof Piątkowski, który na sprawę spojrzał okiem przedsiębiorcy. Uznał on poniedziałek za „wąskie gardło” lokalnego handlu i stwierdził, że każda innowacja mająca na celu pobudzenie rynku jest warta sprawdzenia. Podobnego zdania był radny Dariusz Woźniak, licząc na to, że ulga przyciągnie osoby, które handlują okazjonalnie.
Ostatecznie wniosek o 50-procentową zniżkę w pierwsze poniedziałki miesiąca przeszedł głosami 8 „za”, przy 6 „przeciw” i 4 „wstrzymujących się”.
Radni zapowiedzieli jednak, że nowa ulga nie zostaje wprowadzona „na zawsze” bez kontroli. Sebastian Glaziński zaproponował, aby po około pół roku – najlepiej we wrześniu, po sezonie letnim – przeprowadzić szczegółową analizę. Jeśli dane wykażą, że „tanie poniedziałki” nie przyciągnęły nowych sprzedawców, rada może rozważyć powrót do pełnych stawek.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz