To był wyjątkowo pracowity i niebezpieczny dzień dla służb ratunkowych w powiecie świeckim. Tylko w ciągu jednej doby doszło do sześciu groźnych zdarzeń drogowych. Choć widok zmiażdżonych kabin ciężarówek i aut w rowach mroził krew w żyłach, bilans dnia okazał się łaskawy – nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Wszystko działo się w minioną sobotę (7 lutego). Jak wynika z analiz policjantów, niemal we wszystkich przypadkach scenariusz był ten sam: nadmierna prędkość w starciu z warunkami panującymi na trasie.
Seria zdarzeń rozpoczęła się tuż przed godziną 2:00 w nocy w miejscowości Stążki (gmina Świekatowo). 62-letni kierowca ciężarowej Scanii stracił panowanie nad zestawem, wypadł z drogi i z impetem uderzył w przydrożne drzewo. Siła uderzenia była ogromna – kabina pojazdu została doszczętnie zniszczona.
Kierowca może mówić o wielkim szczęściu, ponieważ opuścił wrak o własnych siłach.
Niespokojnie było również na drodze wojewódzkiej nr 240 w miejscowości Przysiersk.
O godzinie 6:00 rano 33-letni mieszkaniec powiatu tucholskiego kierujący fiatem zjechał do rowu.
Zaledwie godzinę później i kilkaset metrów dalej, w niemal identycznych okolicznościach, trasę zakończył 38-latek z powiatu brodnickiego, który prowadził ciężarową Scanię.


W obu przypadkach kierowcy podróżowali sami. Aby umożliwić wyciągnięcie ciężarówki z rowu, policjanci musieli wprowadzić ruch wahadłowy, co spowodowało czasowe utrudnienia dla podróżujących między Świeciem a Tucholą.
Przedpołudnie przyniosło kolejne interwencje:
W Warlubiu o godz. 7:30 76-letni kierowca Toyoty doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym Seatem, za którego kierownicą siedziała 20-latka.
— Przyczyną ponownie było niedostosowanie prędkości do warunków ruchu — relacjonuje mł. asp. Małgorzata Furkacz z KPP w Świeciu.
W Świeciu około godz. 10, 68-letni mężczyzna jadący Mitsubishi stracił panowanie nad autem i uderzył w przydrożną lampę.
Ostatnie zgłoszenie wpłynęło po godzinie 13:00 ze Świecia. Tam 42-letnia kierująca Mercedesem, nie zachowując bezpiecznej odległości, najechała na tył Citroena.
Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Świeciu po raz kolejny przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.
— Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze to wciąż jedna z najczęstszych przyczyn tragedii. Apelujemy do kierowców o rozwagę, zdjęcie nogi z gazu i zachowanie ostrożności. Pamiętajmy, że bezpieczna jazda to odpowiedzialność każdego z nas — podkreślają mundurowi.
Służby ostrzegają, że zmienna aura wymaga od kierowców szczególnej koncentracji. Sobotnie zdarzenia pokazują, że nawet chwila nieuwagi lub zbyt pewne operowanie pedałem gazu może skończyć się w rowie lub na drzewie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz