Mrozy, jakich dawno nie widzieliśmy na Kujawach i Pomorzu, skuły Wisłę grubym pancerzem. Choć krajobraz wygląda malowniczo, dla hydrologów to sygnał do pełnej mobilizacji. Wody Polskie prowadzą intensywną akcję lodołamania, przygotowując region na nadchodzące roztopy.
Niskie i długo utrzymujące się temperatury sprawiły, że pokrywa lodowa na Dolnej Wiśle osiągnęła imponującą długość około 200 kilometrów. Tak solidnej zimy nie odnotowano w naszych stronach od dawna. Aby uniknąć groźnych zatorów i przygotować rzekę na spływ wody z południa kraju, do akcji ruszyła flota lodołamaczy.
Głównym celem trwającej operacji jest udrożnienie koryta rzeki aż do dolnego stanowiska stopnia wodnego we Włocławku. Jest to kluczowe, aby w momencie nadejścia trwałej odwilży możliwe było bezpieczne zrzucanie połamanej kry z Zalewu Włocławskiego i Górnej Wisły.
Obecnie akcja koncentruje się na systematycznym przebijaniu się w górę rzeki.
Wczoraj w rejonie Nowego w powiecie świeckim (853. km Wisły) pracowały trzy jednostki Tygrys, Rekin oraz Orka, które kruszą czoło pokrywy lodowej.
Za nimi podążają Foka i Narwal, których zadaniem jest spławianie pokruszonego lodu niżej.
Bezpieczeństwa w samym ujściu Wisły pilnują lodołamacze Nerpa i Manat.
Eksperci z Wód Polskich podkreślają, że muszą reagować szybko, wykorzystując każde okienko pogodowe. Choć temperatury wciąż bywają ujemne, zbawienny okazuje się południowy i wschodni wiatr. Choć obniża on nieco poziom wody, pomaga wypychać lód w stronę Zatoki Gdańskiej.
— Musimy przygotować front robót pod nadchodzące ocieplenie. Krótkotrwałe odwilże to dla nas szansa na udrożnienie rzeki, zanim ruszy masa lodu z głębi kraju – wynika z komunikatów służb wodnych.
Tegoroczna akcja jest wyjątkowa nie tylko ze względu na skalę oblodzenia, ale i wykorzystane metody. Oprócz potężnych maszyn, takich jak lodołamacz czołowy Puma czy jednostki liniowe, Wody Polskie postawiły na wzmożony monitoring z użyciem dronów.
Bezzałogowce regularnie patrolują Wisłę od Płocka aż po Wyszogród, pozwalając na błyskawiczną identyfikację miejsc, gdzie lód mógłby się spiętrzyć. Dzięki temu załogi lodołamaczy wiedzą dokładnie, gdzie ich interwencja jest najbardziej potrzebna.
Sytuacja na Wiśle jest stabilna, a stany wody utrzymują się obecnie na poziomie średnim. Hydrolodzy uspokajają – na kontrolowanych odcinkach nie odnotowano na razie zagrożenia powodziowego. Cała operacja prowadzona jest z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa, a załogi lodołamaczy pracują od świtu do zmierzchu.
Mieszkańcom terenów nadwiślańskich pozostaje obserwować z brzegu te rzadkie i widowiskowe zmagania człowieka z naturą, pamiętając, że to właśnie te stalowe kolosy dbają o nasze spokojne i bezpieczne przedwiośnie.
źródło: www.gov.pl/web/wody-polskie-gdansk/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz