Dla pani Roksany najtrudniejszą lekcją jest świadomość ograniczeń w opiece nad córeczką/fot. nadesłane
Miała poukładane życie. Jeden moment, tragiczny wypadek komunikacyjny, odebrał Roksanie Kłosińskiej nie tylko rękę, ale i poczucie bezpieczeństwa. Dziś niespełna 30-letnia mieszkanka Stążek walczy o odzyskanie samodzielności, by móc znów w pełni opiekować się swoją córeczką Laurą.
Roksana była osobą, którą trudno było zatrzymać. Aktywna, pełna energii, samodzielna. Na co dzień pracowała w stolarni.
— To wymagająca praca, ale dająca ogromną satysfakcję. Bardzo ją lubiłam i ludzi, z którymi tworzyliśmy prawdziwą, wspierającą się rodzinę. Czułam się potrzebna, samodzielna i bezpieczna. Nie przypuszczałam, że w jednej chwili mogę to wszystko stracić — komentuje pani Roksana.
Wszystko zmieniło się w jednej chwili. Wypadek komunikacyjny przerwał zwyczajne życie. Bilans był tragiczny: amputacja ręki. Z dnia na dzień proste, codzienne czynności stały się wyzwaniem nie do pokonania, a ból i trauma po wypadku stały się nową rzeczywistością.
– Najtrudniejsze są chwile, gdy patrzę na moją córeczkę i wiem, że nie mogę zrobić dla niej wszystkiego tak, jak kiedyś. Chcę ją podnosić, przytulać, być dla niej silną i niezależną mamą. To właśnie dla niej walczę, nawet wtedy, gdy brakuje mi sił, a łzy same cisną się do oczu — przyznaje.
To właśnie dla małej Laury, Roksana chce walczyć o powrót do normalności. Marzy o tym, by znów być silną i niezależną mamą, która bez przeszkód może przytulić i zająć się swoim dzieckiem.
Powrót do samodzielności jest możliwy, ale ma swoją bardzo wysoką cenę. Szansą dla młodej mieszkanki Stążek jest nowoczesna, specjalistyczna proteza ręki oraz długa i kosztowna rehabilitacja. Koszty te znacznie przekraczają możliwości finansowe rodziny.
— Bez tego powrót do samodzielności, pracy i normalnego życia będzie niemal niemożliwy. Mimo wszystko nie chcę się poddać. Marzę o tym, by znów być kobietą, która radzi sobie sama, która nie boi się jutra — mówi pełna nadziei.
W pomoc zaangażowała się Fundacja Votum, która uruchomiła specjalną zbiórkę środków.
Mieszkańcy naszego regionu już nieraz udowadniali, że potrafią się jednoczyć w obliczu ludzkiej tragedii. Pomóżmy Roksanie odzyskać sprawność i uśmiech, na który czeka jej rodzina.
Możesz wesprzeć Roksanę poprzez:
Każda złotówka to „cegiełka” budująca nową przyszłość dla Roksany i jej córeczki.
Tegoroczna, jedenasta odsłona Wiosennego Rajdu Rowerowego, który tradycyjnie otwiera sezon turystyczny w regionie, pojedzie właśnie dla pani Roksany — ogłosiło Towarzystwo Miłośników Ziemi Świeckiej.
Cały dochód z opłat startowych zostanie przekazany na zakup kosztownej protezy oraz rehabilitację mieszkanki gminy Świekatowo.
Trasa niedzielnego (19 kwietnia) rajdu liczy 54 kilometry i poprowadzi przez malownicze zakątki gminy Świekatowo, m.in. z postojem nad jeziorem w Szewnie.
Start z parkingu przy sklepie Dino (Polski Konopat 70C). Wydarzenie zostało objęte Honorowym Patronatem Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Choć oficjalne zapisy na listę startową zostały już zamknięte ze względu na limity miejsc, darowizny cały czas można wpłacać na zbiórkę założoną na portalu Zrzutka.pl, bo historia pani Roksany wciąż czeka na swój szczęśliwy finał.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz