To w naszym mieście Dawid zapałał miłością do siatkówki, co po wielu latach rozwijania talentu i ciężkiej pracy doprowadziło go do zdobycia z kadrą Polski złotego medalu w zeszłorocznych Mistrzostwach Świata.
Świecianin z mistrzowskim tytułem jest bardzo zapracowanym człowiekiem. Na co dzień trenuje i gra w drużynie Asseco Resovia Rzeszów. To ciągłe treningi, przejazdy, rozgrywki… a pojedyncze dni urlopu nie wystarczą by odwiedzić rodzinne strony.
Dlatego, przy okazji środowego meczu jego drużyny z Transferem Bydgoszcz w bydgoskiej hali Łuczniczka, udało się go ściągnąć do Świecia.
W sali konferencyjnej urzędu miejskiego odebrał z rąk burmistrza Tadeusza Pogody upominki, m.in. medal Zasłużony dla Sportu w Gminie Świecie oraz statuetkę z wygrawerowanym listem gratulacyjnym. - Burmistrz Świecia był jedną z pierwszych osób, które zadzwoniły do mnie z gratulacjami po zdobyciu mistrzowskiego tytułu przez naszą reprezentację – mówił Dawid Konarski. – Zresztą to od niego odbierałem jako młody chłopak wyróżnienia za wyniki w siatkówce plażowej w Decznie. Rywalizowałem tam nieraz o zwycięstwo z Krzysztofem Kułakowskim – dodał z uśmiechem Konarski.
Nasz złoty siatkarz podkreślił, że jest dumny iż pochodzi ze Świecia i że może reprezentować to miasto w Polsce i na Świecie. – Mam też nadzieję, że doczekam się następnego siatkarza najwyższej klasy – mówi Konarski.
Zapytany o kalendarz zajęć potwierdził, że jest wyjątkowo napięty. Dla przykładu przygotowania do zeszłorocznych mistrzostw świata trwały od 10 maja do 21 września z tygodniową przerwą. Jego rzeszowska drużyna bierze udział w rozgrywkach Pucharu Polski oraz Ligi Mistrzów.
Zapytany o chwile zwątpienia w sens dalszego trenowania siatkówki przyznał, że miał takie dwa lata temu, kiedy nie mógł się doczekać na powołanie do kadry narodowej. - Ważne jednak, by się nie poddawać. Gdybym wtedy obraził się na cały świat, straciłbym niepowtarzalną okazję, by walczyć z kolegami o tytuł mistrzowski – mówi Konarski.
Dawid Konarski mieszka z żoną w Rzeszowie, więc stara się spędzać z nią każdą wolną chwilę. Niestety odwiedziny rodziców zdarzają się rzadko, na święta, czasem wpadnie latem. Nie zadziera nosa, nadal poznaje kolegów z klasy, czy podwórka. – Nie uważam się żadną gwiazdą. Popularność po mistrzostwach świata na pewno wzrosła, tym bardziej, że siatkówka jest w Polsce bardzo popularna. Popularność owszem jest miła, ale nie mam za bardzo czasu nad tym się zastanawiać, bo jesteśmy na treningach albo na meczach – mówi Dawid. – A słowa uznania czy podziękowania za dobrą grę są miłe, ale przede wszystkim mobilizują do tego, żeby jeszcze lepiej grać – dodaje.
KRZYSZTOF NOWICKI
Szczegółowa relacja w najbliższym numerze „Świecie24 Extra”
0 0
Lepiej późno niż wcale...
0 0
Bardzo fajny wywiad , życzę dalszych sukcesów ,dużo zdrowia i powroty po kontuzji do pełnej dyspozycji i formy .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz