We wtorek (15 grudnia) wychowankowie Domu Dzecka w Bąkowie przedstawili pracownikom starostwa swoją wizję Bożego Narodzenia. Nie zabrakło śmiechu, strachu, łez wzruszenia? i śniegu.
Wychowankowie domu dziecka dość humorystycznie potraktowali opowieść o Bożym Narodzeniu. Świętej Rodziny bronili uzbrojeni w pistolety pasterze, a złego króla Heroda diabli pokroili na „skwareczki”.
Momentami było też strasznie. Gdy Śmierć przechadzała się między publicznością na nie jednej twarzy pojawiło się przerażenie. Emocje potęgowała dobrze dobrana muzyka (w scenie ze śmiercią wykorzystano ) oraz kostiumy.
- Szkoda żeby tak dobrze przygotowane jasełka były wystawione tylko w Bąkowie – mówił Franciszek Koszowski, starosta świecki. - Dlatego dyrektor placówki zaproponowała aby jasełka pokazać pracownikom starostwa. Bardzo za to dziękujemy – dodał.
Wzruszenie wzbudził występ Damiana Bugały, wychowanka Domu Dziecka rapującego o swoich przeżyciach i trudnym dzieciństwie:
- Jestem pod wielkim wrażeniem – mówił łamiącym się głosem starosta. – To wyjątkowa wigilia tych dzieci, które chciałyby mieć normalne rodziny, a ich nie mają. Chciałbym im życzyć tego czego tak bardzo pragną. Dziękuję dyrekcji i wychowawcom Domu Dziecka w Bąkowie, że takie rodzinne warunki im stwarzają – dodał.
Na koniec dzieci i młodzież z Bąkowa ubrały choinkę stojącą w sali konferencyjne starostwa. Atmosferę świat spotęgował padający tego dnia śnieg.
FIL
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz