Zamknij
REKLAMA

Po co okolicach Gruczna wzbudzają fale sejsmiczne?

13:21, 23.07.2018 | Krzysztof Nowicki
REKLAMA
Skomentuj
Badacze zapewniają, że fale są bezpieczne dla ludzi, zwierząt i budynków. Fot. Krzysztof Nowicki

Dziwne samochody w środku pola, kable przeciągane w poprzek szosy, terenowe wozy z wysokimi antenami. To wszystko, by sprawdzić czy w naszych okolicach mogą być złoża ropy lub gazu.

Cztery samochody, tzw. wibrosejsy, ustawione jeden za drugim, uruchamiają skoordynowane ze sobą urządzenia,  wyposażone w stalowe płyty rytmicznie uderzające o ziemię. Tak wzbudzana jest fala sejsmiczna, która przenika w głąb ziemi, odbija się od kolejnych warstw geologicznych i powraca na powierzchnię, gdzie jest rejestrowana za pomocą specjalnych czujników zwanych geofonami. Czujniki są powtykane w wierzchnią warstwę gleby i połączone ze sobą kablami. Informacje przez nie zebrane, drogą radiową wędrują do bazy ulokowanej w Chełmnie.

Jeszcze kilka tygodni
Prowadzone w okolicach Gruczna prace badawcze potrwają jeszcze kilka tygodni. Na zlecenie ORLEN Upstream prowadzi je firma Geofizyka Toruń. Obszar badań jest większy i obejmuje gminy: Świecie, Pruszcz, Chełmno, Kijewo Królewskie i Unisław. Badania będą sukcesywnie przesuwały się w kierunku zachodnim.

- Wynik badania daje wiedzę o strukturze geologicznej badanego rejonu – informuje Maciej Stawinoga, rzecznik spółki Geofizyka Toruń S.A. - W dużym uproszczeniu przypomina to lekarskie badanie USG. Badanie pozwala też na lokalizację pułapek ropo i gazonośnych, jeśli takie na badanym obszarze występują. Weryfikację ewentualnych pułapek węglowodorów inwestor prowadzi w oparciu o wiercenia rozpoznawcze.

Czy te drgania mogą być groźne?
Kontrolowane wzbudzanie fal sejsmicznych jest niegroźne i wyczuwalne tylko bezpośrednio przy specjalistycznych pojazdach - wibrosejsach. W trakcie pomiarów badawczych wykorzystywana jest bezpieczna kontrolowana fala sejsmiczna. Badania geofizyczne, stosowane w Polsce od kilkudziesięciu lat, są nieszkodliwe dla ludzi, zwierząt, a także zabudowań.

- Prace geofizyczne prowadzi się w bezpiecznych odległościach od budynków i infrastruktury, o czym decydują zarówno stosowane międzynarodowe normy, jak i kilkudziesięcioletnia praktyka – mówi Stawinoga. - Dodatkowym zabezpieczeniem jest wykonywany przy użyciu specjalistycznych urządzeń monitoring drgań w pobliżu obiektów. Umożliwia on potwierdzenie braku niekorzystnego oddziaływania badań na budynki.

Czy nad Wisłą powstaną szyby wydobywcze?
O wiele za wcześnie na takie wnioski. Prowadzone obecnie badania to dopiero wstępny etap poszukiwań złóż węglowodorów (ropy i gazu). Później, uwzględniając wyniki badań oraz dane historyczne, złożona analiza pozwoli na wytypowanie tzw. obiektów, czyli potencjalnych pułapek złożowych, w których mogą być zakumulowane węglowodory.

Dopiero wykonanie odwiertu poszukiwawczego pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy wyznaczony obiekt w rzeczywistości jest złożem gazu ziemnego lub ropy naftowej, a do tego jeszcze daleka droga.

(Krzysztof Nowicki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© swiecie24.pl | Prawa zastrzeżone