Miał za nic bezpieczeństwo swoje i innych. 27-latek zatrzymany w Wałdowie to przykład drogowej brawury, któr spotka się z wyjątkowo surowymi konsekwencjami. Dzięki nowelizacji przepisów, mężczyźnie grozi m.in. dożywotni zakaz prowadzenia aut oraz konfiskata pojazdu.
Do zdarzenia doszło podczas rutynowego patrolu policjantów z posterunku w Bukowcu. Uwagę mundurowych przykuł Opel Astra, którego kierowca wyraźnie nie potrafił utrzymać prostego toru jazdy.
— Gdy mężczyzna zauważył zbliżający się radiowóz, gwałtownie zahamował — opisuje przebieg zdarzenia mł. asp. Małgorzata Furkacz, p.o. oficera prasowego KPP w Świeciu. — To tylko utwierdziło funkcjonariuszy w przekonaniu, że należy przeprowadzić kontrolę — dodaje.
Podejrzenia policjantów potwierdziły się niemal natychmiast. Od 27-letniego kierowcy wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało wynik przekraczający 2 promile.
Prawdziwy „popis” nieodpowiedzialności ujawniły jednak policyjne systemy.
Okazało się, że młody mieszkaniec powiatu świeckiego nie tylko prowadził auto w stanie ciężkiego upojenia, ale także złamał aktywny, sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Sprawa 27-latka będzie jedną z tych, w których zastosowanie znajdą zaostrzone przepisy obowiązujące od 29 stycznia 2026 roku.
— Dla recydywistów i osób drastycznie łamiących prawo drogowe nie ma już taryfy ulgowej — informuje funkcjonariuszka. — Zgodnie z nowymi regulacjami Kodeksu karnego, mężczyźnie grozi dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów – jest on obligatoryjny dla osób, które wsiadły za kółko mimo wcześniej orzeczonego zakazu (art. 42 § 3 k.k.) oraz przepadek pojazdu lub jego równowartości – przy stężeniu powyżej 1,5 promila sąd ma obowiązek orzec konfiskatę auta (art. 44b k.k.).
Funkcjonariusze przypominają, że pijany kierowca to potencjalny zabójca. Każda taka interwencja to być może uratowane życie przypadkowego przechodnia lub innego kierowcy.
Policja apeluje do mieszkańców o reagowanie w sytuacjach, gdy widzimy osobę mogącą pod wpływem alkoholu wsiadać za kierownicę.
— Jeden telefon pod numer alarmowy może zapobiec tragedii — mówi policja.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz