Zamknij
REKLAMA

Wygrali miliony. Czy wiedzą jak poradzić sobie z wielkim majątkiem?

13:00, 14.09.2020 | K.N
Aby dobrze doradzać szczęśliwcom z wielką wygraną potrzebne są wysokie kompetencje prawnicze, znajomość rynku finansowego i inwestycyjnego oraz doświadczenie w obrocie gospodarczym. Na zdjęciu mec. Marlena Słupińska-Strysik
REKLAMA

11 września mieszkaniec powiatu pruszkowskiego wygrał w Eurojackpot blisko 97 mln zł. Taka fortuna może przyprawić o zawrót głowy, ale to nie tylko powód do szczęścia i zapewnienie spokoju na następne lata. Przed szczęściarzami stoją rozmaite obowiązki i czyhają zagrożenia. O tym jak sobie mądrze poradzić z nagłym przypływem gotówki rozmawiamy z mec. Marleną Słupińską-Strysik, współzałożycielką serwisu internetowego, oferującego pomoc laureatom wielomilionowych nagród w Lotto i Eurojackpot.

KRZYSZTOF NOWICKI, portal Świecie24: Pani mecenas, proszę wytłumaczyć co to za przedsięwzięcie?

Mec. MARLENA SŁUPIŃSKA-STRYSIK: - Z wielką przyjemnością. W ramach serwisu dostępnego na stronie internetowej www.pomocpowygranej.pl oferujemy profesjonalną pomoc osobom, które wygrały co najmniej kilka milionów złotych w Lotto lub Eurojackpot.

Skąd pomysł na taki biznes, trzeba przyznać, że jest on dość „egzotyczny”?

- Osoby wygrywające fortuny na loterii mają więcej problemów niż mogłoby się wydawać. Z dnia na dzień stają przed koniecznością podejmowania wielu bardzo ważnych decyzji. Będą musiały bezpiecznie odebrać wygraną, zdeponować ją w dobrym miejscu, a następnie odpowiedzialnie nią zarządzać, unikając wielu czyhających na nich pułapek i nieuczciwych doradców. Natomiast na rynku nie ma firm, które specjalizują się w kompleksowej pomocy takim osobom. Firm, które łączą wysokie kompetencje prawnicze, znajomość rynku finansowego i inwestycyjnego oraz mających doświadczenie w obrocie gospodarczym. Tak się składa, że my mamy dokładnie takie kompetencje. „Pomoc po wygranej” to przedsięwzięcie, które realizuję wspólnie z mężem. Oboje jesteśmy doświadczonymi radcami prawnymi. Ja specjalizuję się w sprawach gospodarczych i rodzinnych, a mąż posiada unikalne doświadczenie w skali kraju w zakresie rynku kapitałowego i produktów finansowych. Stwierdziliśmy, że skoro takiej usługi nie ma na rynku, to sami ją stworzymy z korzyścią dla lottomilionerów.

A na czym konkretnie polega Państwa pomoc?

- Laureaci zazwyczaj potrzebują pomocy w kilku obszarach. Pierwszym z nich jest ich przygotowanie do odbioru wygranej i pomoc przy samym odbiorze. To najważniejsza chwila w życiu, więc warto mieć przy sobie zaufanego doradcę. Następnym krokiem jest bezpieczne zdeponowanie nagrody i ochłonięcie. Później przychodzi pora na ochronę interesów klientów w toku uruchamiania tego kapitału. Zakres prac zależy od wysokości wygranej. Przed innymi problemami staje osoba, która wygrała 5 mln zł, a przed innymi zwycięzca Eurojackpot z kapitałem rzędu 100 mln zł. Zwykle koniecznym jest także stworzenie jakiejś „historii sukcesu”. Chodzi o to, że lottomilionerzy nie chcą tłumaczyć się sąsiadom i rodzinie, że nagły remont domu i nowe BMW wzięły się z wygranej. Więc trzeba zrobić coś, co da im „alibi” – np. kupić małą firmę lub sklep. Poza tym lottomilionerzy potrzebują porad prawnych przy bardzo wielu sprawach: darowiznach, przeglądach usług finansowych, audytów nieruchomości, planowaniu spadkowym itp. Tak naprawdę stajemy się prawą ręką takich osób i najbardziej zaufanym doradcą.

A co jeśli klient ma już doradcę, np. z banku?

- To niech się zastanowi kto płaci temu doradcy i czyje reprezentuje interesy. Zasadą jest, że doradca wspiera tego, kto mu płaci. Doradcy z banku płaci bank. Nam płaci klient, dlatego może mieć pewność, że gramy z nim w tym samym zespole. W tych sprawach zaufanie to najważniejsza rzecz.

Czy lottomilionerzy rzeczywiście potrzebują wsparcia?

- Oczywiście! Przecież w jednej chwili otrzymują oni nowe życie, w którym stają przed zupełnie nowymi możliwościami, ale i problemami – w dużej mierze związanymi z tym jak radzić sobie z majątkiem. Dla kontrastu osoby, które dorobiły się milionów prowadząc firmę dochodzą do tego stanu przez wiele lat. Przez ten czas zdobywają odpowiednią wiedzę i doświadczenie, nierzadko ucząc się na błędach. Tymczasem laureaci Lotto i Eurojackpot wchodzą w to momentalnie. Muszą nauczyć się zarządzać pieniędzmi, inwestować, a często także zasad prowadzenia działalności gospodarczej. Co ważne, muszą nauczyć się odróżniać osoby, które są im serdeczne od rozmaitych nieprzyjaciół, w szczególności nieuczciwych doradców, których na rynku są całe tabuny. Wreszcie muszą zadbać o odpowiednie wykształcenie bliskich, w szczególności dzieci. Chodzi o to, by mieć w nich wsparcie i stopniowo uczyć ich zarządzania pieniędzmi. Jak widać nagły przypływ pieniędzy często jest sporym brzemieniem.

Z tego co pani mówi, to podobne problemy mogą dotykać także innych osób niż zwycięzcy loterii.

- Zgadza się. Podobne problemy mogą dotykać osób, które z innych powodów nagle przysporzyły się o duży kapitał. Chodzi o osoby, które otrzymały duży spadek, przejęły firmę lub kapitał po rodzicach, sprzedały ziemię. Ale też chodzi o osoby, które sprzedały firmę i nagle stają się rentierami. Prowadząc kancelarię pomogłam już wielu osobom, które własną pracą dorobiły się sporych majątków, a następnie zostały oszukane przez nieuczciwych doradców finansowych.

Czy może nam pani zdradzić jakieś ciekawe historie z życia laureatów?

- Niestety nie. Nigdy nie mówimy niczego o naszych klientach. Zarówno publicznie jak i w rozmowach prywatnych. Jesteśmy zobowiązani do zachowania tajemnicy radcy prawnego.

Wróćmy do ostatniego zwycięzcy Eurojackpot. Co zrobić z wygraną rzędu 97 mln zł?

- Właściwie, po odliczeniu podatku będzie to już ledwie, nieco ponad 85 mln zł (śmiech). Mówiąc jednak poważniej okazuje się, że zwycięzca stoi przed największym wyzwaniem w życiu. Wygrana sprawiła bowiem, że nie tylko będzie go stać na prawie wszystko, ale będzie też nosił ciężar skonstruowania systemu zarządzania i kontroli nad tym majątkiem. Powierzając pieniądze nieodpowiednim ludziom można je bardzo łatwo stracić. Niedawno wielomilionowa loteria prowadzona przez stan Floryda opublikowała statystyki, z których wynika, że co drugi zwycięzca traci majątek w ciągu 5 lat od wygranej. Dlatego szczęśliwy zwycięzca z powiatu pruszkowskiego musi skonstruować system zarządzania majątkiem, który ochroni go i jego rodzinę przed stratą, a jednocześnie pozwoli cieszyć się z życia. Trzeba więc otoczyć się zaufanymi ludźmi, nie szczędzić środków i czasu na edukację siebie i najbliższej rodziny oraz stworzyć skuteczne mechanizmy kontroli. Wszystko jest do zrobienia. Wymaga to jednak mnóstwa pracy, czasu i cierpliwości. (Artykuł sponsorowany)

(K.N)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA