Wczoraj późnym wieczorem w miejscowości Pięćmorgi (gm. Jeżewo) rozegrały się sceny niczym z filmu akcji, ale z realnym zagrożeniem życia wielu osób. Roztrzaskane auto na torach, zerwana trakcja i ucieczka sprawcy – oto bilans dramatycznego zdarzenia.
Około godziny 22:55, służby ratunkowe w powiecie świeckim otrzymały alarmujące zgłoszenie. W Pięćmorgach samochód osobowy marki Volkswagen, przejeżdżając przez wiadukt, wypadł z drogi. Kierowca uderzył w bariery energochłonne, przebił je i runął z wysokości prosto na torowisko.
Samochód uszkodził linię trakcyjną, stając się śmiertelną pułapką na torach. Kierowca zdołał wydostać się z wraku o własnych siłach, ale zamiast wezwać pomoc, postanowił uciec.
Chwilę później w porzucony pojazd z ogromnym impetem uderzył pociąg pośpieszny relacji Gdynia Główny — Bydgoszcz Główna.
Huk uderzenia i nagłe hamowanie wyrwały pasażerów ze snu.
Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej, policję i prokuratora.
— Strażacy po przybyciu na miejsce zabezpieczyli i oświetlili teren oraz sprawdzili ilu pasażerów podróżowało pociągiem — wyjaśnia Krystian Kaczmarek z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świeciu.
W pociągu znajdowały się 72 pasażerów i kilka osób obsługi.
— Tylko jedna osoba odniosła drobne obrażenia — miała rozcięty łuk brwiowy, ale po udzieleniu pomocy medycznej odmówiła przewiezienia do szpitala — dodaje Kaczmarek.
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania zbiegłego kierowcy. Funkcjonariuszom udało się zatrzymać 44-letniego mężczyznę podejrzewanego o spowodowanie tego karambolu.
Choć badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy, wynik narkotestu rzucił nowe światło na sprawę.
— Narkotest wykazał, że mężczyzna mógł być pod wpływem narkotyków — informuje mł. asp. Małgorzata Furkacz, p.o. oficera prasowego Policji w Świeciu.
Od zatrzymanego pobrano już krew do badań, które ostatecznie potwierdzą, czy to środki odurzające doprowadziły do tej skrajnie niebezpiecznej sytuacji.
Zniszczenia na miejscu zdarzenia są ogromne. Uszkodzona linia trakcyjna sparaliżowała ruch na jednym z ważniejszych szlaków kolejowych. Obecnie pociągi poruszają się w tym miejscu wyłącznie jedną nitką. Służby techniczne pracują bez przerwy, jednak pasażerowie korzystający z tej trasy muszą uzbroić się w cierpliwość.
Działania policji i prokuratury będą wyjaśnić każdy szczegół tej dramatycznej nocy.
2 0
Normalnie aż to jest nie do uwierzenia, jak w filmie akcji. Facet siedzący w aucie, przebija bariery ochronne na moście, spada na trakcję elektryczną, ucieka z auta 🤣🤣🤣 , w auto uderza pociąg, normalnie Polski James Bond. Samo życie piszę dziwne niewiarygodne scenariusze