Zamknij
REKLAMA

3 najstarsze modele sneakersów, które wciąż są na topie

11:51, 16.08.2018 | materiał partnera
Skomentuj

Moda na sneakersy nie przemija od dekad. Producenci cały czas zaskakują nas nowymi modelami, dyktując coraz to nowsze trendy. Choć takie kolekcje jak adidas Yeezy rozpalają do czerwoności wyobraźnię sneakerheadów, to największą popularnością wciąż cieszą się modele butów obecne na rynku od wielu, wielu lat. W tym tekście przyjrzymy się trzem seriom, które mimo swojego zaawansowanego wieku ciągle królują na ulicach miast i uzupełniają najwymyślniejsze kreacje nie tylko zwykłych użytkowników, ale również celebrytów.

Adidas Superstar
Na pierwszym miejscu tego zestawienia nie mogły pojawić się żadne inne sneakersy. Adidas Superstar to żywa legenda. Niegdyś kolekcja ta dokonała istnego przełomu w koszykówce. W latach 70. aż trzy czwarte zawodników NBA grało właśnie w tych butach. Czemu zawdzięczały sobie taką popularność? Stanowiły pierwsze niskie buty przeznaczone do tej dyscypliny sportu. Poza tym oferowały coś, czego brakowało graczom w tamtych czasach – gumowe osłony palców. Takie rozwiązanie przekładało się na większe bezpieczeństwo zawodników i zwiększony komfort gry.

Zgodnie z cyklem życia sneakersów popularność superstarów na boiskach dobiegła końca, a buty trafiły w ręce zwykłych konsumentów. Przebojem podbiły ulice. I to dosłownie! To o nich opowiada piosenka zespołu hip-hopowego RUN D.M.C. Białe sneakersy wraz z czarną odzieżą były znakiem rozpoznawczym muzyków, a każdy ich fan chciał nosić się w taki sam sposób. Superstary do dziś pozostają jedną z najchętniej wybieranych kolekcji i jedną z najczęściej wznawianych.

Nike Air Max 1
Z tymi butami wiąże się niejedna legenda i prawdopodobnie każda z nich jest prawdziwa. To pierwsza w historii odsłona butów z innowacyjnym systemem amortyzacji Nike Air. Do 1987 roku nie do pomyślenia było, by sneakersy amortyzować za pomocą poduszek ze sprężonym powietrzem. Marka z Oregonu zaryzykowała więc wszystko, wchodząc na rynek z tak przełomowym pomysłem. Mogło się nie udać, ale prędko okazało się, że sneakersy z okienkiem w podeszwie były strzałem w dziesiątkę. Konsumenci pokochali je od pierwszego wejrzenia.

Podobno projektant tego modelu – Tinker Hatfield – podczas prac inspirował się budynkiem paryskiego Centrum Pompidou. Zafascynowany tym, że wszystkie instalacje obiektu poprowadzone są na zewnątrz, stwierdził, że też nie chce ukrywać „wnętrza” swojego produktu przed odbiorcami. Dlatego zdecydował się zamontować w tylnej części podeszw okienka, przez które można dosłownie zajrzeć do ich środka. Mimo wielu następnych modeli air maxów jedynki wciąż należą do najchętniej wybieranych. Każdy sneakerhead chce być bowiem częścią historii.

Puma Suede
To seria podbijająca ulice miast od 1968 roku. Jak inne podobne sneakersy zaczęła swój żywot na boiskach koszykarskich. Najpierw grał w tych butach znany z New York Knicks Walter „Clyde” Frazier. Później trafiły one do środowisk hip-hopowych. Nie stronili od nich ani muzycy, ani skaterzy. Charakterystyczny zamsz podbił serca wielkich miast. Do dziś pojawiły się niezliczone ilości odsłon tego modelu, co pozwala każdemu wybrać wariant najlepiej odpowiadający indywidualnym gustom i potrzebom.

 

(materiał partnera)

Komentarze (2)

aa

0 0

No tak średnio bym powiedział. Zabrakło tutaj prawdziwego klasyka wśród klasyków, czyli Reebok Classic. A jeśli Adidas, to jeszcze wskazałbym modele Samba (1950 r.), Gazelle (1969 r.), Stan Smith (1971 r.), SL 72 (1974 r.). Z kolei bardziej klasycznym i modnym modelem Nike'ów jest Cortez, od którego można nawet powiedzieć zaczęła się historia tej firmy. Uwagę można zwrócić też na model Bruin Leather, czyli te buty, w których popylał Marty z Back on the Future ;) Warto również napomknąć o mało znanej w Świeciu marce Onitsuka Tiger, ale w większych miastach jest bardzo popularna (oczywiście nie tak jak w USA na przykład).

A na marginesie - popularny od niedawna New Balance swoim wyglądem nawiązuje do lat '70. Też warto mieć na uwadze :) 12:47, 16.08.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

bb

0 0

Masz rację! Ogólnie całą książkę można by napisać o takich modelach. Tu w sumie tylko trzy, ale przynajmniej można się czegoś o nich dowiedzieć. A z "Back to the Future" najbardziej w pamięć zapadają Nike MAG, które ukazały się dłuuuugo po premierze filmu ;) 08:47, 17.08.2018


REKLAMA
© swiecie24.pl | Prawa zastrzeżone