Spadek temperatury poniżej zera to najtrudniejszy czas dla czworonogów mieszkających na zewnątrz. Choć większość właścicieli dba o swoich podopiecznych, do Straży Miejskiej wciąż wpływają niepokojące sygnały. Jak wygląda kontrola dobrostanu zwierząt i kiedy nasze podejrzenia powinny przerodzić się w telefon do służb?
W ostatnim czasie strażnicy miejscy przeprowadzili szereg interwencji dotyczących psów przebywających na terenach posesji i działek, m.in. w Sulnówku, Głogówku Królewskim oraz w okolicach Gruczna. Scenariusze zgłoszeń bywają różne – od podejrzeń o porzucenie, po obawy o zamarznięcie zwierzęcia na łańcuchu.
Jedna z ostatnich interwencji w Sulnówku miała zaskakujący finał. Po sprawdzeniu warunków, w jakich przebywa pies na jednej z działek, właściciel czworonoga osobiście pojawił się w siedzibie Straży Miejskiej... wraz ze swoim pupilem. Chciał dowieść, że zwierzę jest zadbane i zdrowe.
— Pies nie był zaniedbany, właściciel przyjeżdża do niego dwa razy dziennie, podawał ciepłą wodę i karmę, a na czas największych mrozów zabiera go do domu — relacjonują funkcjonariusze. Choć widok psa na łańcuchu zawsze budzi emocje, w tym przypadku właściciel udowodnił, że mimo trudnych warunków, dobro psa jest dla niego priorytetem.
Kiedy strażnicy otrzymują zgłoszenie, jadą na miejsce sprawdzić konkretne rzeczy.
— Sprawdzamy czy buda jest ocieplona i czy wewnątrz znajduje się sucha słoma — wymienia Łukasz Chareński, komendant Straży Miejskiej w Świeciu. — W czasie mrozów ciepła woda musi być podawana co najmniej dwa razy dziennie. Tylko wtedy pies ma szansę się napić, zanim miska zamieni się w bryłę lodu. Oceniamy też kondycję zwierzęcia — czy pies nie jest wychudzony i czy ma możliwość swobodnego ruchu, by móc się rozgrzać, a w przypadku ekstremalnych temperatur ma dostęp do pomieszczenia gospodarczego lub stodoły, gdzie mógłby się schronić — wylicza.
Strażnicy podkreślają, że reagują na każde zgłoszenie, również te anonimowe.
Co powinno nas zaniepokoić?
Warto pamiętać, że utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym wystawianie ich na działanie ekstremalnych warunków atmosferycznych bez odpowiedniej ochrony, może być uznane za znęcanie się.
— Jeśli stwierdzimy rażące zaniedbania, wymuszamy poprawę warunków. W skrajnych sytuacjach wszczynamy procedurę administracyjnego odebrania zwierzęcia, a sprawę kierujemy na Policję. Znęcanie się nad zwierzętami to przestępstwo, za które grozi odpowiedzialność karna — ostrzega komendant Łukasz Chareński.
Jeśli widzisz cierpiące zwierzę? Możesz zgłosić to bezpośrednio do Straży Miejskiej, na numer 112, do sołtysa lub poprzez aplikację Animal Helper.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz