Wszystko zaczęło się od głuchego uderzenia w Warlubiu i auta, które kilkanaście minut później wylądowało w przydrożnym rowie w miejscowości Krusze. Gdy na miejsce dotarły służby, pojazd był pusty. Świadkowie widzieli jedynie trzy postacie znikające w ciemności. To cud, że nikt nie ucierpiał.
Wszystko zaczęło się w Warlubiu, gdzie kierujący Fordem Fiestą uderzył w znak drogowy.
Kierowca jechał jednak dalej i nie zamierzał się zatrzymywać i jechał dalej. W miejscowości Krusze kierowca stracił panowanie nad pojazdm i wypadł z drogi.
Świadek zdarzenia poinformował dyżurnego komendy w Świeciu. Ze zgłoszenia wynikało, że sprawca kolizji, wraz z pasażerami, właśnie oddala się pieszo w kierunku miejscowości Wielkie Zajączkowo. Dyżurny natychmiast skierował tam patrole.
— Przybyli na miejsce mundurowi z ruchu drogowego szybko ustalili przebieg zdarzenia w miejscowości Krusze: kierowca forda stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z jezdni i z impetem wjechał do przydrożnego rowu — relacjonuje kom. Joanna Tarkowska, oficer prasowy KPP w Świeciu.
Podczas gdy jeden patrol zabezpieczał rozbite auto i miejsce kolizji, drugi ruszył w teren szukać uciekinierów.
Na ślad uciekającej grupy wpadli policjanci z posterunku w Dragaczu.
Patrolując przyległe miejscowości, funkcjonariusze zauważyli trzech mężczyzn biegnących poboczem. Na widok radiowozu mężczyźni wyraźnie przyspieszyli, jednak ich plan spalił na panewce. Po krótkim pościgu wszyscy zostali zatrzymani. Jak się okazało, byli kompletnie pijani.
Policjanci szybko ustaili kto siedział za kółkiem forda. To 35-letni mieszkaniec powiatu grudziądzkiego. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad dwa promile alkoholu. To jednak nie był koniec jego problemów.
— Po sprawdzeniu w policyjnych systemach wyszło na jaw, że 35-latek w ogóle nie posiada prawa jazdy. Odpowie za spowodowanie kolizji, zniszczenie znaku drogowego i ucieczkę z miejsca zdarzenia — komentuje policjantka.
Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Mimo setek apeli i rosnącej świadomości społecznej, na naszych drogach wciąż nie brakuje skrajnie nieodpowiedzialnych osób. Policjanci przypominają, co dzieje się z organizmem kierowcy pod wpływem alkoholu:
Pamiętajmy! Nietrzeźwy kierowca na drodze to śmiertelne zagrożenie nie tylko dla samego siebie, ale przede wszystkim dla niewinnych pasażerów, innych kierowców i pieszych. Jeśli widzisz podejrzanie zachowujący się pojazd – nie czekaj, reaguj i dzwoń pod numer 112!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu swiecie24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz