Zamknij

Na ile milimetrów maszynką mam zgolić?

13:47, 16.09.2019 | K.N
REKLAMA
Skomentuj
Fot. photogenica

Przegapiłem termin u fryzjera. Miałem w głowie, że wyznaczony jest na piątek a był w czwartek. Weryfikacja nastąpiła post factum, więc bałagan w głowie objawił się całemu światu bałaganem na głowie.

Nie chcąc aby moje ego cierpiało zbyt długo, wybrałem się w następnym tygodniu do przypadkowo wybranego salonu fryzjerskiego, chociaż to raczej był zakład fryzjerski a nie salon. W dziale męskim nie było klientów, więc usiadłem na fotelu i usłyszałem standardowe pytanie: „Jak pana ostrzyc”?

Nie lubię tego pytania, ale rozumiem, że jednak jakieś instrukcje trzeba było przekazać. Przekazałem. Było tam o tym, że boki i z tylu maszynką. I tu pierwszy strzał. Miła fryzjerka, z maszynką przy moim uchu, zapytała na ile milimetrów ma te boki ostrzyc?

Że co?! Na ile milimetrów??? Kurcze, nigdy dotąd nie wpadłem na to, żeby po strzyżeniu zmierzyć długość pozostawionych włosów. Więc skąd mam wiedzieć? Zachowawczo wybrałem środkową z zaproponowanych przez fryzjerkę opcji. Następnego dnia już wiedziałem, że włosy są zbyt długie.

Następne pytanie: z przedziałkiem czy bez, a jak z przedziałkiem to jakim (tu przyznam nie pamiętam już dokładnego pytania, ale i tak nie znałem na nie odpowiedzi). Dwa zero dla fryzjerki.

Do końca strzyżenia wytrwałem z duszą na ramieniu, wyczekując kolejnych podchwytliwych pytań. Na szczęście już ich nie było.

Teraz już wiem. Nie to na ile milimetrów trzeba mi obstrzyc włosy. Wiem dlaczego chętnie płacę dwa razy więcej i godzę się na zapisywanie do kalendarza terminów wizyt u mojego fryzjera.

PS.

Kiedy opowiedziałem tę historię znajomemu, ten zrewanżował się historią swojego znajomego, który będąc przejazdem w Osiu postanowił wykorzystać czas i też poszedł do salonu fryzjerskiego. Tam musiał odpowiedzieć tylko na pierwsze pytanie wyrażając życzenie, żeby było jakoś modnie. Fryzjerka wzięła sprawy w swoje ręce i zrobiła gościa na „modnie”. Przez kilka następnych tygodni chłop chodził w czapce.

Sam już nie wiem która z opcji jest lepsza.

A Wy mieliście jakieś ciekawe przygody u fryzjera?

(K.N)

dziennikarz, redaktor naczelny portalu Świecie24 i „Gazety Lokalnej”, uwielbia czytać, pisać, kocha jazz i wędrówki po górach, lasach i dolinach. Z wykształcenia papiernik, technik mechanik i teolog. Z miłości mąż i ojciec. Angażuje się w działania Wspólnoty Rodzin

Krzysztof Nowicki

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (3)

PawełPaweł

9 3

Serio?! Chłopie nie masz 12 lat , żeby nie wiedzieć jaką chcesz mieć fryzurę?! standardem jest,że fryzjer pyta o długość strzyżenia ?! czy przez ten Twój cały okres życia żaden fryzjer nie zapytał na jaką długość strzyc włosy ?! Realy? Ja idąc do obojętnie jakiego fryzjera - 1 pytanie jak długość w mm.. no i jazda. jak Ty chłopie sam nie potrafisz powiedzieć czego chcesz to i za Ciebie fryzjer wybiera co masz mieć na głowie 19:08, 16.09.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

beatabeata

2 3

Dobry fryzjer nie zadaje tak durnych pytań. 09:40, 17.09.2019


WeraWera

8 2

Portal schodzi na psy dodając taki durny felieton...
Swoją drogą to dobrze, że fryzjerka tyle pyta, bo przynajmniej stara się zrobić taką fryzurę jaką klient chce. Żeby nie wiedzieć na ile mm jest się ostrzyżonym maszyną to dopiero trzeba być durnym 🤣 21:10, 16.09.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© swiecie24.pl | Prawa zastrzeżone