Zamknij
REKLAMA

Połącz się ze znajomymi – nienoworoczne postanowienie

12:00, 26.12.2020 | K.N
Skomentuj Fot. Pixabay
REKLAMA

Chcę podzielić się z wami moim pomysłem na niesienie dobra innym, a przy okazji i sobie. Chodzi o powrót do pierwotnej funkcji telefonu i wykorzystanie go do rozmowy z dawno nie słyszaną rodziną, ze znajomym z którym od kilku lat nie mieliśmy kontaktu, z kimś z telefonicznych kontaktów.

Nie, to nie jest postanowienie noworoczne. Wpadłem na ten pomysł podczas wiosennej fali pandemii, kiedy wielu z nas była zamkniętych w domach lub bardzo ograniczyło swoją aktywność, szczególnie towarzyską. Pomyślałem wtedy, że tylko ode mnie zależy jak wykorzystam dany mi czas i technologiczne ułatwienia. Że tylko od mojej woli, decyzji i odrobiny wysiłku zależy to, czy ucieszę kogoś moją rozmową.

Mój plan był taki, żeby dzwonić do starych znajomych raz w tygodniu. Nie powiódł się, bo nie zawsze zaplanowałem sobie na to czas (nie znalazłem czasu) i nie zawsze miałem na to siły. Nie zrezygnowałem jednak i kontynuuję mój drobny pomysł.

I to nie jest tak, że zawsze mi się chce. Wtedy mówię sobie – nie chce mi się ale decyduję zatelefonować. To wymaga poświęcenia czasu. Nie da się zamknąć w pięciominutowej rozmowie. Wymaga nieco odwagi i gotowości dzielenia się swoim życiem, swoimi emocjami, przeżyciami. Bo przecież nie można zdzwonić po kilku latach i rzucić zwyczajowego „Co słychać”.

Ja najczęściej na początku mówię skąd wzięła się ten pomysł – że postanowiłem zrobić taki użytek z telefonu i książki kontaktów, i że mój rozmówca jest osobą, z którą chcę po długim czasie porozmawiać.
Można też w każdy inny sposób.

Jedna uwaga. Pilnujcie się, żeby nie zagadać rozmówcy. Owszem trzeba być gotowym, żeby powiedzieć o sobie, o tym jak przeżywam święta, ten rok, jakie mam nadzieje, plany... ale przede wszystkim trzeba dać przestrzeń rozmówcy. Nie bać się chwil ciszy. Nie wcinać się powszechnym „też tak miałem... to było tak i tak”. Spróbujcie tym razem inaczej odnieść się do słów, dopytać „co to dla ciebie znaczy? Jak to przeżywałeś?” Nie zagadać rozmówcy. Żeby po rozmowie ze mną nie pomyślał: chciał się wygadać i dlatego zadzwonił.

To taka moja prywatna akcja. Dzielę się dobrem, daję siebie innym. Dostaję wiele od moich rozmówców.
Kiedy spróbujecie zobaczycie ile radości to przynosi obu stronom.

(K.N)

Internauta

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%